Prus w IV tomie Kronik nie wspomina wiele o samej wynalazczości i wynalazkach, najczęściej po prostu ironizując na temat nowych pomysłów wypływających z różnych środowisk. Jak myśl przewodnią wynalazczości w zbiorze można uznać anegdotkę o Benjaminie Franklinie, który, gdy ktoś zapytał go o sens wynalezienia obecności elektryczności w atmosferze, miał odpowiedzieć: „ Taki właśnie z tego pożytek, jak z dziecka, co może kiedyś być dorosłe”. Wydaje mi się, że jest to zdanie doskonale podsumowujące ówczesne myślenie na temat wynalazków.
Oto co udało mi się wyciągnąć z tych fragmentów bardziej serio.
- Ówcześnie wierzono całkowicie w niepohamowany rozwój medycyny. Wynajdowano szybkie i poste sposoby i medykamenty na wszelkie schorzenia. Z najbardziej niesamowitych można wymienić krople na złamane nogi czy lek na dżumę, który powstawał ze zmieszania wszystkich innych leków.
- Wydawano broszury opisujące „genialne” wynalazki i wyniki badań, jak na przykład nowe, niesamowicie zdrowe sposoby przyrządzania bulionu czy konieczność spożywania surowego mięsa.
- Smaczkiem całego tomu Kronik wydał mi się najnowocześniejszy system, który miał przekazywać wiadomości na Marsa, poprzez wzniecanie i układanie w kod błyskawic. Jego autor chciał przekazywać Marsjanom podstawowe prawdy matematyczne i poszukiwał na to funduszy, co oczywiście było okazjom do kolejnych złośliwych uwag autora Kronik.
- Jeden z wynalazków wzburzających opinię publiczną było wprowadzenie w Warszawie kanalizacji. Wiele osób zauważało spisek w myśli, żeby proces ten przeprowadzić w całkowicie kapitalistyczny sposób.
- Jednym z genialniejszych zastosowań najnowszego teleskopu, oprócz oglądania cywilizacji na Marsie i znajdowania nowych planet, miało być spoglądanie w przyszłość, co autorowi wynalazku ponoć udawało się bez problemu.
- Jeden z amatorskich wynalazców napisał wiele popularnych (!) broszur i artykułów na temat sposobów walki z molami, które według Prusa w większości były tylko jego wymysłami nie do sprawdzenia.
-Towarzystwo dobroczynności (prawdopodobnie jakieś stowarzyszenie wynalazców) uznało, że szpitale nie powinny zabierać biednym domów w zamian za koszty leczenia i, co ważniejsze, uznało to za swój wynalazek.
- Wynalazkami ogłaszano także genialne myśli, które okazywały się często mocno doraźne i dostosowane do sytuacji. Na przykład podczas 30 stopniowych mrozów zbadano i ogłoszono fakt, iż świat zginie w okowach mrozu.
- Przeprowadzono także badania, mające na celu zmierzenie czasu, po którym ginie głowa odcięta od ciała. Spór między fachowcami obejmował dwa stanowiska, jedni mówili, że głowa ginie po minucie, pozostali, że po trzech. Badania głów skazanych przeprowadzone 5 (!) minut po egzekucji wskazać miały jednoznacznie, iż głowa ginie od razu.
- Lek na wszystko mający nieskazitelną opinię. Jeśli ktoś ginął, uważano, że nie brał Guyota lub brał Guyota za mało.
-Rząd węgierski, w oparciu o badania naukowców, uznał, że ulewne deszcze, które nawiedziły kraj mają jednoznaczną przyczynę. Byli nią oczywiście Żydzi, którzy wcześniej kupili zboża, a potem mogli na nich zarabiać podczas klęski.
- Przeprowadzono także badania, których wyniki wykorzystał naukowiec w swojej genialnej myśli. Mianowicie mówił on, iż wzrok dzieci pogarsza się od „zbytecznego pochylania się nad książką”. Oczywiście zakazał tylko „zbytecznego” czytania, zostawiając obowiązki szkolne samymi sobie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Docenimy Wasze głosy w dyskusji oraz odrobinę kultury osobistej.