środa, 21 listopada 2012

Kroniki - tom czternasty


Kroniki tygodniowe „Kurier codzienny” 1894 oraz 1896 r.

Pierwszy mąż dwudziestego wieku” Nr 21; dn. 21 stycznia

Wy którzy zastanawialiście się bądź w romansach, bądź w teatrze nad tematem zdrady kobiecej… Wy którzy […] łamaliście głowę nad pytaniem: Co począć, jeżeli ona was zdradzi?... Wy którzy postanawialiście:

zabić niewierną,
albo- jej wspólnika,
albo- niewierną i wspólnika
Albo strzelić w łeb sobie,
albo- jemu i sobie
albo- im obojgu i sobie

[…] posłuchajcie autentycznej historii:

W dalszej części Prus opisuje sytuację francuskiego wyrobnika imieniem Monteils, który przyłapuję swoją żonę na randce z wielbicielem jej urody. Przyłapany adorator zabrał nogi za pas i „pomknął chyżo jak zając przez malownicze łąki nad rzęką Lot”, natomiast małżonka rzuciła się w nurt owej rzeki. Monteils postanowił zostać postacią dziejową, dlatego też zamiast popełnić morderstwo lub samobójstwo, wszedł do rzeki i uratował swoją żonę. „ W każdym razie nadzwyczajny ten człowiek w sposób bardzo prosty rozwiązał zagadnienie, nad którym biedziły się setki autorów. Powiedział sobie, że miłość to interes, do którego wchodzą harmonijnie drgające czucia co najmniej dwóch osób.

Któraś z francuskich gazet nazwała Monteils’a pierwszym mężem Francji. Nieprawda!... On jest pierwszym mężem dwudziestego stulecia, które już puka do naszych drzwi.”

Nie tylko rozwój przemysłowy świadczy o rozwoju cywilizacyjnym…

Skrzydłowiec” Nr 46; dn. 15 lutego

Będziemy czy nie będziemy latać jak ptaki, z tą pewnością i bezpieczeństwem, z jaką dziś pływamy po oceanach? Ja mam przeczucie, że będziemy.

[…]

Bodaj że w ciągu następnych lat trzydziestu ród człowieczy z taką łatwością będzie latał po powietrzu, z jaką my dziś jeździmy na rowerach (Notabene. Mam do sprzedania stary rower na pełnych gumach, wagi około sześćdziesięciu funtów. Ale jakie to mądre naczynie!... Mógłbym go odstąpić z całą bezinteresownością, tylko- najwięcej dającemu; lecz ile bym przy tym łez wylał?...)

Skutkiem przystosowania skrzydłowców do każdej płci i wieku dzieci będą wyglądały jak motyle, młodzież jak sokoły, damy jak rajskie ptaki, dziewice jak jaskółki, a starsi panowie jak wrony, odpoczywając na każdej dzikiej gruszce, na każdym słupie wiorstowym.

- Marzyciel i optymista!...- wzdychasz pani z bladym uśmiechem.

Wcale nie marzyciel o czym można się przekonać z tego co nastąpi poniżej:

Swobodne, bezpieczne latanie po powietrzu dziś już nie należy do nieprawdopodobieństw. Ludzkość bowiem stanowczo porzuca balony, a coraz pilniej przypatruje się lotowi ptaków.

Co to jest balon? Jest to ogromny wór, miękki, łatwy do rozdarcia, a co najgorsze- lżejszy od powietrza.
Tymczasem ptak, machina cięższa od powietrza, leci tam, gdzie mu się podoba. Nie powietrze go unosi, ono mu tylko pomaga.

Czy nie uważasz pan dobrodziej, jak byłoby nam przyjemnie wymknąć się w górę na poobiednią godzinkę i – najszerzej rozciągnąwszy skrzydła- przedrzemać się w obłokach, z dala od gwaru i intryg ludzkich?”

Jakaż szkoda, że do dziś nie powstały skrzydłowce którymi moglibyśmy samotnie wzbijać się w powietrze…

Nowe zwroty w sztuce wojennej”. Nr 124; dn. 6 maja

Tymczasem w roku Pańskim 1893/4 przychodzi krawiec Dowe i- robi wojnie prezent z pancerza, który ma nie przepuszczać kul nowoczesnej broni.

Pancerz więc, chroniący od nowożytnych pocisków, już istnieje. A gdyby przydał się do okrycia całej figury żołnierza, poglądy na przyszłe bitwy znowu uległyby najradykalniejszej zmianie.

[…] nie ta armia zwyciężyłaby, która ma najlepsze karabiny, lecz ta, której opancerzeni wojacy umieliby zadawać najsilniejsze ciosy drągami i toporami. Sposób zatem wojowania zbliżyłby się nie tylko do starorzymskiej, ale nawet do murzyńskiej taktyki!”

Pochwała bicyklu” Nr 175; dn. 27 czerwca

Może się mylę; nim mnie jednak kto przekona, będę i nadal sądził, że rower jest jedną z najznakomitszych machin wieku dziewiętnastego. Kolej żelazna daje nam wprawdzie szybkość trzydzieści wiorst na godzinę, ale jest jednocześnie latającym więzieniem, którego nie wolno mi ani opuścić, ani zatrzymać, a które muszę dzielić z towarzystwem, nie zawsze przypadającym mi do smaku. Zaś rowerem przenoszę się z szybkością dwudziestu wiorst na godzinę (notabene ja z szybkością ośmiu wiorst), jadę, kiedy mi się podoba, popasam lub odpoczywam, gdzie chcę i- nie mam sąsiadów.”

Kinetoskop Nr 158; dn. 9 czerwca (1896)

Otóż nad ulepszeniem i uprzystępnieniem kinetoskopu pracują od dwu lat panowie: inżynier Lebiedziński, tudzież Jan i Józef bracia Popławscy.

Nie mogę wdawać się w szczegóły ich ulepszeń- podobno jeszcze nie znanych za granicą. Przedstawię tylko ogólne ich wyniki:

Przy pomocy metod i narzędzi, wynalezionych przez naszych badaczy, można będzie z łatwością fotografować wszystkie ruchy, tańce, wyścigi, ruch uliczny, zabawy towarzyskie i tym podobne.

Aparaty zaś odtwarzające te ruchy, czyli kinetoskopy, mają być o tyle tanie i łatwe do użycia, że każdy będzie mógł posiadać je w domu.

Stajemy na granicy nieomal fantastycznego świata. Bo proszę sobie wyobrazić naszych wnuków, którzy będą słuchali oper, będą przypatrywali się baletom, będą przyjmowali żywy udział w zabawach, pracach, w posiedzeniach parlamentu, w codziennej bieganinie, a nawet- w sporach i walkach ludzi, którzy już od dawna zmarli, po których nawet nie zostały prochy”

Posterunki sanitarne” Nr 101; dn. 12 kwietnia

U nas, jeżeli kto na ulicy złamie nogę albo dostanie konwulsji, otacza go tłum- pełnych współczucia próżniaków, którzy albo nie są w stanie podać żadnej pomocy choremu, albo-pomagając- zwiększają jego cierpienia.

Za granicą jest inaczej. Tam, gdy człowiek padnie na ulicy, pierwszy który go spostrzegł, biegnie do telefonu i o zdarzeniu powiadamia posterunek sanitarny.

Otóż takie posterunki sanitarne chcą hrabiowie Przeździeccy zaprowadzić w Warszawie, a przede wszystkim- okazać je na wystawie higienicznej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Docenimy Wasze głosy w dyskusji oraz odrobinę kultury osobistej.